Menu
Najaktywniejsi
Levyrroni23682
olucha317849
Ev_067823
Barbie de...5708
Obrigado5543
Jogobella5297
Ika_4459
DulceeMar...4014
Dominiikaa3721
Zbuntowani3262
Polecamy
Boks reklamowy

Witaj Gościu, nie masz dostępu do części serwisu. Aby uzyskać całkowity dostęp należy się zarejestrować.

 
Przetłumaczony wywiad Anahi dla "Cosas"
 
Anahí Giovanna Puente Portilla

Anahi „Jestem kobietą spełnioną i szczęśliwą”

Żyje w najlepszym etapie swojego życia i zdecydowała podzielić się tym, jak zmieniło się jej życie teraz, gdy jest mężatką, o zobowiązaniach, które oznaczają bycie żoną gubernatora Chiapas i dlaczego zdecydowała się przywrócić swoją karierę muzyczną.

Anahi - „Urodziłam się i umrę artystką”

Po sześciu miesiącach małżeństwa z gubernatorem Chiapas, Manuelem Velasco, niebieskooka wyznała, że jest spełniona, szczęśliwa ze swojej nowej rodziny i pełna nadziei w przeistoczenie się w bycie matką w przyszłym roku. Marzenia i nadzieje gromadzą się w piosenkarce i aktorce, która odnalazła w mężu swoje główne wsparcie, swojego fana numer jeden, mówi. Mimo, że życie dało jej ogromny zwrot, Anahi rozpoznała, że mimo bycia żoną Manuela, gubernatora Chiapas, nie pomyślała o zrezygnowaniu ze swoich marzeń ani o porzuceniu kariery dłuższej niż 30 lat, ponieważ dorastała na forach telewizyjnych. „Rumba” piosenka, którą wykonuje u boku Wisina, przywróciła ją na arenę. Jej powrót jest wiadomością dla jej fanów, których prosi o to, by nigdy nie tracili swojej esencji, by robili to, co kochają i cieszyli się z tego. Piosenkarka w tym miesiącu przedstawi swój nowy singiel, który nazywa się „Boom Cha”. W ekskluzywnym wywiadzie dla „Cosas”, Anahi podzieli się procesami, którymi żyje w tym nowym etapie małżonki i opowie o wszystkich szczegółach swojego ślubu kościelnego i cywilnego.

Wyglądasz spektakularnie, co robisz że tak wyglądasz?

To jest proces całego życia. Jak wszyscy wiedzą, bo to nigdy nie był sekret, miałam problemy z zaburzeniami odżywiania i kiedy powrócisz do zdrowia z problemu tak silnego musisz zrobić coś dla szacunku. Ten proces był długi: wyzdrowiałam mając 19 lat, teraz mam 32 i czuję się bardzo dobrze, całkowicie zdrowa i zaczynam oczyszczanie i detoksykację ciała, które kiedyś było chore i które zadało sobie ból. Joga jest wspaniała w moim życiu i ćwiczenia są bardzo dobre, by uwolnić jakikolwiek typ stresu i udręki, to jest pewna forma życia, pewna forma bycia zdrową. Mając 19 lat zaczęłam powracać do zdrowia i trwało to około 4 latach. To były cztery lata, kiedy prowadziłam życie w stu procentach skupione na ćwiczeniach. Jest bardzo fajnie, kiedy im starsza jesteś mówią, że wyglądasz lepiej, to jest dlatego, że zostało coś bardzo dobrego w moim życiu, podoba mi się to. Nigdy nie byłam i nie będę niczyim przykładem, ale każdy ma swoje postępy i błędy, podoba mi się dzielenie rzeczami pozytywnymi, które przeżyłam.

Wszyscy mamy problemy różnego typu, jak skonfrontowałaś te zaburzenia odżywiania?

To była niesamowita lekcja życia. Stworzyłam fundację „Salvame”, w której na początku byłam skupiona na pomocy osobom z anoreksją, bulimią, osobom z zaburzeniami kompulsywnymi, koniec końców osobom z zaburzeniami odżywiania. Dopóki będę żyła i trwała w tym problemie, zawsze będę zjednoczona z tego typu sprawami. Teraz jest skupiona (fundacja) najbardziej na dzieciach.

Dlaczego zdecydowałaś się pomagać dzieciom?

Myślę, że wszyscy dorastamy i zmieniamy się. Teraz jestem bardzo skupiona na nich, ponieważ to jest temat, który bardzo mnie interesuje, pomagać zawsze, w każdej sprawie i mając taką szansę (pomagać) jest wspaniale, bez względu na porę.

Od dziecka byłaś w mediach, tęsknisz za byciem na forum?

Naprawdę zawsze będę za wami tęskniła, ponieważ urodziłam się w jednym, zaczynałam mówić w Televisie. Pierwszy raz, kiedy wyszłam w telewizji powiedziałam swoje imię. Oczywiście, że za tym tęsknię, ale to wtedy, kiedy musisz zrobić bilans w swoim życiu, pierwszy raz dałam sobie szansę bycia wolną w uczuciach i postawić moje życie prywatne na pierwszy plan. Zawsze najpierw myślałam o pracy, ale teraz jest inaczej i nie mówię tylko o relacji ze swoim mężem, ale też o mojej rodzinie, postawić ich jako pierwszych, ja sama i mój spokój. Dlatego podjęłam decyzję o oddaleniu się od telenowel na dłuższy okres. Definitywnie, urodziłam się i umrę jako artysta. Nigdy nie możesz rzucić wszystkiego, bo umrzesz, myślę, że dla mnie byłaby to bardzo wolna śmierć.

Chciałabyś zrobić coś kinowego, czemu nie musiałabyś poświęcać tyle czasu? Nie, bo nie podoba mi się to, ale ze względu na moment w jakim jestem w moim życiu muszę brać odpowiedzialność za to gdzie jestem i za osobę, za którą wyszłam za mąż. Myślę, że najbardziej zdrowe dla mnie, mojego serca i otoczenia jest robienie muzyki. Bo to jest to, co trzyma mnie żywą, kreatywną, robiąc rzeczy, produkując, pisząc, śpiewając. Jeden rodzi się nie wiedząc kogo poślubi, ale nagle życie stawia ci osobę, o której zdecydujesz, że jest miłością twojego życia i musisz to zaakceptować z pełnym zobowiązaniem, które musi być.

W którymś momencie myślałaś o zrobieniu czegoś innego, o porzuceniu aktorstwa?

Naprawdę nigdy. Wydaje mi się niesamowitym, kiedy jakaś osoba od małego wie co chce robić przez całe życie. Ja zawsze wiedziałam, od dziecka, że to (bycie aktorką) jest moje i że nie chcę tego zmieniać. Nigdy nie widziałam tego jako pracy, widziałam to jako radość i przyjemność totalną. Denerwowałam się kiedy szłam nagrać jakąś piosenkę albo kiedy chciałam gdzieś wyjść, czekało na mnie dziesięć osób, by zrobić mi zdjęcie, czułam taką emocję, że: jestem artystą.

W momencie kiedy pojawił się Manuel, miałaś w myślach zakochać się?

Nagrywałam „Dos Hogares” i przedstawił nas przyjaciel. To było bardziej przypadkowe, wychodziłam z pracy i nie wiem czy mój przyjaciel trochę to zaplanował i od tamtej pory zaczęły się dziać piękne rzeczy. Tak naprawdę nie planowałam zakochać się, nie chciałam wiedzieć dużo o miłości. On podbił moje serce w sposób bardzo prawdziwy, nie wiedziałam jak to jest, nigdy nie byłam taką kobietą. Po roku od naszego poznania staliśmy się parą i po trzech latach pobraliśmy się. Dla mnie moja historia jest piękna. Podczas bycia figurą publiczną jest normalne, że ludzie mają swoje zdanie, ale najważniejsze jest to, żebyś ty znał prawdę. Jestem kobietą spełnioną i szczęśliwą, marzę o byciu mamą i posiadaniu rodziny z dziećmi, tak jak każda osoba o tym marzy. Jedyne co jest inne to to, że jesteśmy osobami bardzo publicznymi i z wielką odpowiedzialnością.

Wiedziałaś o zaangażowaniach, które zobowiązywały bycia parą Manuela?

Przypuszczałam jak to będzie wyglądało od pierwszego momentu, kiedy zostałam jego dziewczyną, on jeszcze nie był gubernatorem, ale już zaczynałam szukać i na początku pomogłam mu w jego kampanii. Jestem bardzo z niego dumna, bardzo zaangażowana w bycie jego żoną. Moje życie było inne od jego życia, ale pomaganie swojemu mężowi we wszystkim co robi a najbardziej w tym pozytywnym, myślę, że jest dobre. Nie chcę przestać być sobą, myślę, że to dobrze mówi o kobiecie pracującej, która całe swoje życie była przyzwyczajona do bycia niezależną.

Jak wyobrażałaś sobie swój ślub?

Od czterech lat miałam zaplanowany swój ślub, z ogromną suknią, jak na torcie. Wiem, że sposoby się zmieniają, ale zawsze się widziałam w tej mojej wielkiej sukni. Nie myślałam o ślubie z dwoma tysiącami ludzi i w X (jakimś konkretnym) miejscu, ponieważ od malutkiej wiedziałam ile kosztują takie rzeczy. To, co było mi potrzebne to odnalezienie miłości mojego życia , który będzie mnie chciał taką jaka naprawdę jestem, nie taką o jakiej mówią, że jestem albo jaką wydawałabym się być.

Z jakimi okolicznościami miałaś do czynienia?

Dobrze, myślę, że to jest znane przez wszystkich. Najważniejsze dla nas było pobrać się i stworzyć rodzinę. Jedynymi osobami, o których wiedzieliśmy, że zamieszkają w naszym domu byliśmy my i naprawdę, naszym największym szczęściem było otrzymanie Bożego błogosławieństwa. To był specjalny dzień. Chcieliśmy zrobić to po cichu, tylko z naszymi rodzinami. Bez żadnej pretensji więcej do połączenia naszego życia.

Miałaś wszystko przygotowane?

Od momentu, kiedy dał mi pierścionek, jak każda kobieta, wypełniasz się wyobrażeniami, nerwami i zadowoleniem. Moja suknia była oprawiana przez 30 kobiet, rzemieślniczek z Chiapas, którym jestem wdzięczna, ponieważ umieściły swoją sztukę na niej. To była ogromna praca i dało mi to szansę żyć z nimi każdym dniem tego procesu. Wszystko pod batutą projektanta Benito Santos, którego kocham bardzo i z którym widuję się zawsze. Dał mi największą niespodziankę w postaci podarowania mi tej sukni jako prezent ślubny, wyobraź sobie co to było dla mnie! Na koniec, mogę ci powiedzieć, że dzięki Bogu moje marzenie się spełniło i wyszłam za mąż bardzo zakochana.

Który moment był najbardziej emocjonalny?

Dla mnie było to przejście do ołtarza pod ramię z moim tatą, bardzo ważne, kocham go. Ma 73 lata, jest mężczyzną zdrowym i silnym, dzięki Bogu. Posiadanie mojego taty, w pełni zdrowego i prowadzącego mnie pod ramię było najlepsze. Poleciały mi łzy. Widzieć twarzyczkę Manuela, pierwsze co mi powiedział: „osiągnęliśmy to, jesteśmy tutaj” było piękne i moment najszczęśliwszy w moim życiu aż do tej pory.

Opowiedz nam o swoim ślubie cywilnym.

Zrobiliśmy nasz ślub cywilny z rodziną, coś bardzo malutkiego. Było z rodziną, w domu mojej szwagierki, siostry Manuela, zrobiliśmy to aby spełnić formalności i mieć tą część legalną. Ale dla nas najważniejsza była ta ceremonia w Chiapas, tamta była piękna, bardzo dziewczęca i zwłaszcza bardzo emocjonalna.

Kiedy planujecie mieć dzieci?

Myślę, że w przyszłym roku zacznę szukać dzieci (starać się o nie), jeśli Bóg zechce. Mamy nadzieję, że wszystko wyjdzie dobrze i że będzie to niedługo. - Ile dzieci chcesz mieć? Kiedy miałam 18 lat myślałam, żeby mieć pięcioro (śmiech), teraz chcę tylko dwoje, myślę że musisz być świadomy, dać im dobre życie, edukować ich, żeby byli zdrowi. Myślę, że z dwójką będziemy bardziej niż błogosławieni.

Jak zmieniło się twoje życie teraz, kiedy jesteś mężatką?

W wielu rzeczach (zmieniło się) na dobre. Jestem w bardzo pięknym etapie swojego życia, ludzka, blisko ludzi, nigdy nie miałam tej szansy, którą mam dziś być bardzo blisko, także z moją rodziną i bliskimi, z tym co robię, z moją muzyką. Już nie mam tej presji zrobić piosenkę, żeby na drugi dzień była już gotowa.

Posiadasz jakiś protokół jako żona gubernatora Chiapas?

Oczywiście tak. Najważniejsze jest dla mnie szanować i nie zawieść nikogo. Przyszłam tutaj sumować a nie odejmować. Muszę szanować pracę i pozycję mojego męża, odpowiedzialność którą posiada, jako jego żona staram się być i pomagać we wszystkim co mogę, jako osoba mogę pomagać bardziej innym ludziom.

Jest dziwnie kiedy mówią ci „Pani Anahi”?

Ay, czuję się tak dziwnie! (śmiech) wszyscy mówią mi na Pani, i tak, jestem Panią (śmiech), nie ma innego wyjścia.

Gotujesz?

Podoba mi się gotowanie od długiego czasu, moja babcia była niesamowitą kucharką, już planuję zrobić indyka i dorsza na Święta Bożego Narodzenia. Dla mojego męża przygotowuję śniadanie.

Jak gotujesz? Co gotujesz?

Lubię robić rzeczy smaczne, ale zdrowe. Jeśli mam jajka od farmerów, robię je na oleju kokosowym. Ulubione Manuela są makarony, lubię je robić ale w domu, od samego cięcia przez cały proces. Też uwielbiamy tortille i wszystko to jemy z taco. Podoba mi się gotowanie! To jest terapia.

Zawsze byłaś kontrowersyjna, planowałaś to, to jest coś co ci się podoba?

Nie, nie planowałam tego ani to mi się nie podoba, chodzi o to, że czasem to mnie boli, jestem osobą taką jak wszystkie, mam serce i mnie rani to, kiedy tworzy się kontrowersja, która nie jest prawdziwa. Wielu ludzi mówi tak, jakby naprawdę mnie znali, naprawdę mówią: „Wow, kim jest ta Anahi, której naprawdę nie znam?” To rani, ponieważ lubię mieć odzew, żeby mnie słuchali, żeby pozwolili mi mówić. Niektórzy mając mikrofon albo pióro w dłoni dali sobie zadanie zadawania bólu, ponieważ to jest to, co robią – zadają ból jakiejś osobie i czasami w formie wyśmiewania albo żartu.

Opowiedz mi, powracasz do muzyki u boku Wisina.

Miałam ogromne chęci zrobienia czegoś w muzyce miejskiej. Słuchałam takich rytmów, do których też podoba mi się tańczyć i myślałam: „Ay, chcę to śpiewać!” Długo pracowałam nad tym, rok, i znalazłam Wisina, który jest przystojny i bardzo utalentowany. Jego odpowiedź była niesamowita i zaczęliśmy pracować nad tym projektem. Wideo zrobiliśmy z Jessy Terrero, jednym z najbardziej cenionych reżyserów w tym momencie.

Jak pomaga ci Manuel? Też tańczy „Rumbę”?

Ah, oczywiście! Jeśli nie, wyobraź sobie problem, tak jak ja jestem jego fanem numer jeden, on też jest moim i zawsze mnie wspiera. Tak powinno być w życiu, robisz to co robisz, twoja para powinna cię podziwiać. Podziw jest esencją pary, dlatego oczywiście, że tańczy „Rumbę”! Kiedy byłam na próbach, każdej nocy rozmawiałam z nim i prosiłam dziesięć minut żeby mi powiedział czy robię to dobrze.

Jakie macie wspólne hobby?

Podoba nam się razem ćwiczyć, biegać, grać w piłkę, ja gram fatalnie, ale podoba nam się. Też praktykujemy boks, mimo że nie między sobą (śmiech). Lubimy chodzić do kina, oglądać meksykańskie filmy. Jesteśmy bardzo muzykalni , w domu cały dzień jest muzyka, ale przede wszystkim (lubią) rozmawiać, być razem.

Jaka jest wiadomość, którą prześlesz swojej publiczności tym razem?

Myślę, że jest oczywiste tym razem, jest dla kobiet i chodzi o to, żeby nigdy nie przestawały być sobą, żeby robiły to, co kochają i cieszyły się z tego. Zawsze podążaj za swoimi marzeniami, nie ważne w jakim etapie życia jesteś, jeśli różne rzeczy się zmieniają, ty się nie zmieniaj.

Myślisz, że wrócisz do telewizji w przyszłości?

Kocham telewizję, kocham wszystko co jest związane z komunikacją, nigdy nie mówię nigdy. Cały czas miałam dobrą i piękną relację z Televisą, dorastałam tam i jestem zadowolona. Wyobraź sobie ile ludzi cię zna, kocha i tęskni, ale w tym etapie mojego życia jest to niemożliwe.

Kiedy wydasz swoją całą płytę?

W tym miesiącu (październiku) wyjdzie „Boom Cha”, jest bardzo fajne, bardzo miejskie, jest to duet z pewną brazylijską piosenkarką, ponieważ chciałam mieć publiczność bardzo różną. Szukałam różnych rzeczy w tym, co robię: piosenka ma niesamowite latynoskie rytmy, dałam jej trochę Brazylii, która też mi tyle dała, muszę trochę powrócić do tej miłości. Pracuję także z Gente De Zona, podobają mi się, jestem szczęśliwa, ponieważ to zaakceptowali, jestem w tym.

To jest bardzo uważna praca.

Pracuję dużo nad tym, wytwórnia płytowa pozwala mi robić moje szaleństwa w moim czasie. Jesteśmy w „Top Ten” na poziomie państwowym i już wchodzimy na Billboard, co było trudne do zrobienia. Mieć pomoc Wisina, który jest znany aż w Japonii, też jest fajnie. Dali mi wiadomość, że „Rumba” jest na płycie Wisina w Japonii, jestem szczęśliwa.


Tłumaczenie i opracowanie: @AnahiPolonia_ (twitter)

Dopiska od autorki tłumaczenia: Z góry przepraszam za jakiekolwiek błędy w tłumaczeniu. Nie jestem zawodowym tłumaczem, nie rozumiem też wszystkich potocznych zwrotów. Starałam się tłumaczyć tak aby każdy zrozumiał to, o czym mówiła Anahi, dlatego czasem zmieniałam styl jakiegoś zdania, ale nie zmieniałam jego sensu. Miłego czytania ;) Pozdrawiam

Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło